Pink & Pretty Barbie 1981 w nowym wydaniu

Lalką, która między innymi przybyła do mnie w paczce ze Skipper była Pink & Pretty Barbie z 1981 roku. Rezultat poszukiwań tożsamości tej lalki trochę mnie zaskoczył, ponieważ myślałam, że Barbie jest starsza. Zmylił mnie jej facepaint - niezwykle prosty, niczym u pierwszych Superstarów. 

Na niezbyt wyraźnym zdjęciu mogłam zobaczyć jedynie, że lalka ma charakterystyczny makijaż, składający się z niebieskiego cienia na powiekach oraz delikatnej szmince na ustach. Widoczna była również biżuteria z przeźroczystego plastiku ozdobiona cyrkoniami, co zawsze oznacza, że mamy do czynienia z lalką starszą niż 1989 (w tym roku transparentna biżuteria odeszła w niepamięć, zastąpiona srebrną). 
Kolejną sprawą na którą zwróciłam i zawsze zwracam uwagę, są stópki lalki. Jeśli mają ostro zarysowane paluszki - biorę (taki typ stóp Barbie miała tylko do roku 1982, potem wprowadzono nowy typ nóżek). 
Na tak stare modele trafiam stosunkowo rzadko. Zwykle spotykam Barbie z nóżkami o łagodnie zarysowanych paluszkach, co znaczy, że są one wydane po 1982. Tym razem jednak trafiłam na ogłoszenie, w którym znajdowały się aż dwie Barbie ze starszym typem nóg, co znaczyło, że wreszcie znalazłam, to czego szukam!

Bowiem w morzu Superstarów najbardziej pożądane przeze mnie są te najstarsze, czyli począwszy od roku 1977 do 1982. W stosunku do 20-letniej ery panowania moldu Superstar, to dość wąski przedział czasowy! Oczywiście później też wyprodukowano wiele pięknych modeli ale po prostu bardzo lubię starszy typ sylwetki (nóżki były moim zdaniem zgrabniejsze).

Pink & Pretty Barbie jest doskonałym przykładem mojej wymarzonej "superstarki". Ma bardzo subtelną twarz, z malunkiem naniesionym starą metodą, saranowe włosy i ciałko TnT z "ostropalczastymi" nóżkami. Dziwię się, że nie zainteresowałam się nią wcześniej. Dopiero, gdy przybyła do mojego zbioru, tak bardzo mi się spodobała. 
Myślę, że powodem, dla którego długo ignorowałam ten model Barbie, był jej różowy strój... Dlatego też nie specjalnie żałuje, że moja lalka trafiła do mnie bez tego fatałaszka, tym samym zmuszając mnie do wystylizowania jej od nowa. Obecnie jest ona "pink & pretty" tylko z nazwy, a w rzeczywistości, co najwyżej "pretty":



Barbie ubrałam kombinezon z 1977 roku #9958 Best Buy Fashion (Mattel), srebrny pasek (pochodzący od jakiegoś zestawu typu "extra fashion" serii Barbie and The Rockers) oraz bliżej niezidentyfikowane buty i srebrną kopertówkę (Mattel). Rzeczy te najlepiej pasowały do urody Barbie z wszystkich ubranek, jakie posiadam. Barbie ma lekko opaloną karnację więc w białym kolorze oprawionym srebrem jest jej bardzo do twarzy. Nawet czerwony akcent nie zakłóca tej gry kolorów, a nawet ją wzbogaca.  


Buzia lalki, tak jak wspominałam, jest bardzo delikatna i przypomina pierwsze wydania Superstar. 



Na kozaczkach widnieje napis "Barbie". Mają one jednak jedną wadę: nie da się założyć ich do końca, dlatego lalka, kiedy ma je na sobie jest trochę wyższa. 



Pasek i kopertówka mają nie tylko ten sam kolor, ale też wykonane są z takiego samego materiału (różnią się tylko tłoczeniem).


A tu oryginalna biżuteria Pink & Pretty Barbie: wiszące kolczyki (standardowy sztyft + część wisząca), pierścionek i naszyjnik. Obecność tych dodatków niezmiernie mnie cieszy. Każdy miłośnik starszych lalek wie, jak trudno jest spotkać lalkę z oryginalną biżuterią. O ile w latach późniejszych Mattel wpadł na pomysł stworzenia sztyftów z trójkątną wypustką, których nie sposób wyszarpać z ucha lalki, to kolczyki z lat 77-89 takiej wypustki nie mają i bardzo łatwo się je wyciąga. Po jakimś czasie dziurka w uchu rozciąga się i kolczyki zaczynają wypadać same podczas przebierania, czesania, itp.






Jeszcze rzut oka na całość: 


Nie wiem, jak Wam ale mi się wydaje, że Barbie jest całkiem zadowolona z nowej stylizacji i wcale nie tęskni za swoją różową kreacją.


Do zaprezentowania całego pakietu zostały mi jeszcze dwie lalki. Dlatego nie przestawajcie śledzić mojego bloga!
Pozdrawiam serdecznie :)
N.

Komentarze

  1. Lubię oglądać te starsze modele Barbie :-) W dzieciństwie to były lalki z moich marzeń, finalnie miałam jedną Wet'nWild. Tym chętniej oglądam SuperStarki teraz :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała a kombinezonik i dodatki mnie zachwyciły!

    OdpowiedzUsuń
  3. kozaczki zachwyciły mnie !
    jakby moje panienki miały
    takie kombinezony, też by nic
    a nic nie oglądały się na róż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna,a stylizacja bardzo jej pasuje.Kombinezonik świetny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przestaję śledzić Twojego bloga :)))
    tyle wiadomości co nam dajesz - to po prostu skarbnica :D
    a Twoja Barbie to bardzo subtelna Pretty :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mari Nakano - nowa postać w moim zbiorze

Druga rocznica bloga

Twirling Ballerina Barbie 1995