29 lipca Czwarta rocznica bloga

Kochani witam Was w spóźnionym rocznicowym wpisie. W tym roku nie udało mi się zorganizować jubileuszowej notki na czas. Moją ambicją było wykonanie zbiorowych zdjęć, a jak wiecie, ustawienie kilkudziesięciu lalek do zdjęcia jest bardzo czasochłonne. Niezbędne jest również dobre światło, by nie trzeba było używać flesza...

Ostatni rok nie obfitował w notki, zatem na zbiorowych ujęciach i tak nie pojawiłoby się wiele nowych twarzy, gdyż nadal uważam, że lepiej jest nie zdradzać tożsamości kolejnych lokatorek... Trzymanie tego w tajemnicy wydaje mi się o wiele bardziej interesujące aniżeli pokazanie od razu stanu mojej kolekcji.

Uchylając jednak rąbka tajemnicy, powiem, że w ostatnim roku przygarnęłam na prawdę sporo interesujących panien. Od vintage i reprodukcje, po kultowe playline i piękne wydania Collector. Już zacieram ręce z myślą, że będę mogła napisać o nich na blogu, opowiadając przy tym również o perypetiach związanych z ich zakupem.

Podsumowując jeszcze miniony rok, muszę powiedzieć, że jako kolekcjoner stałam się jeszcze bardziej wybredna i rozsądna w swoich zakupach. Nadal zdarza mi się kupować impulsywnie, lecz tylko w wypadkach, gdy lalka warta jest zachodu. Ze względu na ograniczone finanse wciąż rozglądam się wśród lalek debox, lecz "trupki" kupuję niezmiernie rzadko. Oczywiście odnawianie zniszczonych lalek sprawia mi ogromną frajdę, lecz zawód związany z brakiem oryginalnych ubranek i dodatków jest przeważający... Ostatni rok spędziłam więc na poszukiwaniu brakujących outfitów dla moich nagich trupków, a rezultaty pokażę właśnie w tej notce.

Boleję nad tym, że nie zdążyłam zaprezentować przed Wami przedstawicielek lat 80-tych, które w tym roku zasiliły moje stadko. Przypływ nowych lalek był tak znaczny, że musiałam zagospodarować dla nich osobną witrynę...

Podobna rzecz ma się z vintage, ale może nie będę już się dalej kompromitować, bo pozwoliłam na to, by blog zarósł kurzem...

Postanowiłam, że zbiorowego zdjęcia w tym roku nie będzie, gdyż ze względów ilościowych byłoby to dość trudne, a zamiast tego podzieliłam moją kolekcję na sekcje, co zresztą wymuszonym podziałem nie jest, bo wedle tych kategorii stoją one na pułkach przez większość czasu.

Jedyną specjalnie utworzoną kategorią jest "superstar", gdyż lalki te stanowią wciąż główny profil mojej kolekcji. Jest ich wiele bowiem, mold ten panował najdłużej w historii, rozciągając się przez kilka dekad, zmieniając się pod wpływem mody oraz mattelowskich standardów produkcyjnych.

Choć w witrynie moje superstarki są podzielone tematycznie lub wedle przedziałów czasowych, dziś stanęły wszystkie razem, by posłać do Was swój uroczy uśmiech i pomachać do obiektywu. W kupie siła, dziewczyny!







Skoro już o winylowych pięknościach mowa, nie mogłam pominąć przyjaciółek Barbie. Wszystkie na ciałku TnT o buziach zróżnicowanych etnicznie. Przed Wami Teresy, Kiry/Mariny, Christie i Midge!


A tutaj już podziały tematyczne i historyczne.

Lata 80-te:

Pierwsza połowa lat 90-tych:


Druga połowa lat 90-tych:



Tu wydane w edycji specjalnej lub kolekcjonerskiej: 



I na koniec "różowe bezy", czyli barbiowy klasyk rodem z Pewexu:


Na zdjęciah pominęłam Fashionistki, które stanowią ogromną grupę w mojej kolekcji. Nie kupuję ich jednak regularnie, lecz miewam okresu przestoju na przemian z zachłannymi napadami chciejstwa, które mają na celu nadrobienie braków w kolekcji. Jak wiemy, Fashionistek Mattel wypuszcza bardzo wiele w ciągu roku, lecz niektóre z nich znikają ze sklepowych półek dość niespodziewanie i próżno szukać ich gdziekolwiek, podczas gdy inne nie mogą się sprzedać miesiącami, zalegając na zdziesiątkowanych aukcjach na Allegro. Obecnie nie orientuję się, który wypust króluje na rynku ani które lalki są dostępne w sklepach, ponieważ moje ostatnie fashionistkowe zakupy miały miejsce chyba trzy miesiące temu. Podejrzewam, że mam wiele do nadrobienia.

Fashionistkom poświęcę, jak zwykle osobną lecz zbiorową notkę, w której pokażę jeden rocznik w formie rankingu. Nie wiem jednak kiedy dokładnie to nastąpi, gdyż takowy wpis to zawsze dość dużo pracy...











Na pożegnanie zbiorowe zdjęcie moich czarnoskórych piękności, którymi jestem wciąż zafascynowana:




Paaaa!

Komentarze

  1. O rajuniu.... umarłam i poszłam do Nieba! Dziewczyno, masz zajebistą kolekcję. Nie wiadomo na czym oczy zawiesić, bo wzrok skacze z jednej perełki na drugą *_* Gratuluję rocznicy bloga, wspaniałej kolekcji oraz życzę kolejnych lat lalkowania i blogowania, żebyśmy wszyscy mogli oglądać Twoje skarby! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdeczne gratulacje z okazji kolejnej, blogowej, rocznicy! Oglądałam bardzo dokładnie zdjęcia z super starkami :-) Piękne masz zdobycze :-) Mój wzrok dłużej zatrzymywał się też na pannach AA - cóż poradzić, uwielbiam je! Naprawdę cudowna część Twojej kolekcji :-) No i masz piękną witrynkę - marze o zagospodarowaniu przestrzeni domowej a taki sposób (na razie większość moich lalusząt siedzi w ozdobnych pudłach). Miło zobaczyć znowu Twoją śliczna buzię :-) Pozdrawiam ciepło. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję rocznicy! I serdeczne życzenia wielu kolejnych lat.
    Kolekcja wspaniała!
    A takie witrynki i mnie się marzą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała kolekcja 💕😍🤩

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję rocznicy i szczerze podziwiam wspaniałą kolekcję. Zebranie takiej gromady to sporo wysiłku, pracy i czasu. Zazdroszczę zwłaszcza oryginalnych strojów, bo kompletne lalki z dawnych lat to prawdziwe perełki.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zawsze - było co podziwiać
    ale i tak najbardziej spodobała
    mi się ostatnia modelka :)))

    kolejnych lat lalkowania i radości!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Naprawdę uwielbiam takie grupowe zdjęcia, widoki niczym z lalkowego muzeum :) Masz cudowną kolekcję, tyle perełek, tak wspaniale zachowanych, nie wiedziałam na której oko zawiesić. Cieszę się, że lalkowe hobby tak pięknie się u Ciebie rozwija, gratuluję dorobku i życzę jeszcze więcej radości płynącej z kolekcjonowania, mnóstwo inspiracji i nowych lalkowych zdobyczy :) Będę wypatrywać nowych wpisów o ostatnich nabytkach, jestem ciekawa co jeszcze kryje się za kulisami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochani dziękuję Wam za życzenia i za to że wciąż czytacie mojego bloga pomimo, że je jestem raczej biernym obserwatorem i nie udzielam się za często. To wspaniałe mieć ludzi z którymi podziela się pasję. Jesteście moja motywacja by tu wracać, piszę dla Was!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Och raju! Zachwycająca kolekcja! Tyle u Ciebie widzę i moich faworytek! Jest Classique Collection, a także niekwestionowane gwiazdy jak Magic Curl i Dream Glow! Patrząc na Twój zbiór mam prawdziwy zawrót głowy! Życzę więc kolejnych lat niesłabnącej pasji i kolejnych cudownych lalek, a także wytrwałości w pisaniu bloga! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jewel Hair Mermaid Barbie 1995

Florida Christie 1998

Trzecia rocznica bloga