Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Pierwsza Vintage

Hej:)
Witam serdecznie w kolejnym wpisie. Ci, którzy czytają tego bloga dość uważnie, nie będą zaskoczeni tym, jaką Barbie dziś zobaczą. Obiecałam bowiem, że zaprezentuję coś starszego o dekadę. Zatem by nie być gołosłowną, ale zgodnie z zasadą kolejności przybycia, wyłoniłam dla Was z szeregów mojej kolekcji nieśmiało wyglądającą Standard European/Canadian Barbie 1976.
Laleczkę tą kupiłam na allegro, nagusieńką ale w dobrym stanie, być może od któregoś z Was... ;) Pamiętam, że mając w portfelu na lalki kilkadziesiąt złotych, stanęłam przed dylematem, jaką Barbie kupić. Jednak dlatego, że od dawna marzyłam o vintage, wybór był oczywisty.
Jako, że mieszkam na stałe za granicą, a lalkę kupiłam za pośrednictwem allegro, to paczka przywędrowała do mojego domu w Polsce i tam czekała, aż przyjadę na urlop. Razem z nią w szufladzie leżały też inne, lecz żadna nie wzbudziła we mnie tyle zachwytu co dziś prezentowana Barbie. Moim pierwszym odczuciem po wzięciu jej w swoje ręce, było... jakbym zac…

Magic Curl Barbie 1981

Cześć!
Za oknem piękna wiosna, lecz jestem zmuszona cofnąć się do późnej jesieni, kiedy to do mojego zbiorku zawitała kolejna lalkowa persona. :)
Mowa oczywiście o Barbie, gdyż tu gdzie mieszkam, trudno spotkać Midge, Kirę/Marinę, Christie, czy nawet Teresę. Powoduje to, że moja kolekcja na chwilę obecną jest zdominowana przez szczerzącego się w słodkim uśmiechu, blond Superstara i obawiam się, że prędko się to nie zmieni. Już wtedy było ich siedem, a dziś ponad dwa razy więcej... :)
Każdą z nich jednak doceniam i choć w czasach mojego dzieciństwa królowała Generation Girl, to właśnie "Superstarki" darzę największą sympatią. Dlatego właśnie nie potrafię żadnej odmówić dołączenia do mojej gromadki, a  drzwi, okna i skrzynka pocztowa są u mnie zawsze dla nich otwarte. :) 
Dzisiejszą rezydentkę odkupiłam za na prawdę niską cenę (7 euro!) od bardzo miłej Pani, która również kolekcjonuje lalki. Mimo to Barbie miała zniszczoną fryzurę i była dość zakurzona. Widocznie pani sprzedająca …

Kupka cennych staroci

Witam serdecznie:)
Mam nadzieję, że choć trochę lubicie mono-tematykę, ponieważ wciąż zostajemy w epoce Superstar. Laleczki, które dziś pokażę, siedzą w moim zbiorze już kilka ładnych miesięcy (od późnej jesieni), lecz moje stadko rozrasta się w takim tempie, że nie nadążam dokumentować tego procesu na bieżąco. Oczywiście nadal trzymam się kolejności, w jakiej lalki przybywają, dzięki temu dylematy, którą Barbie wybrać do notki, mnie nie dotyczą. :)
Już bywało na tym blogu, że opisywałam kilka lalek jednocześnie i tak będzie również tym razem: w jednym wpisie zaprezentuje obydwie nowo-przybyłe Barbie. Pochodzą one od tego samego sprzedawcy i przyszły w jednej paczce wraz z kilkoma podniszczonymi ubrankami z lat 70-tych.
Oto mój ówczesny "nowy" nabytek:




Miłym akcentem była kartka od Pani sprzedającej:



Schowałam ją na pamiątkę, gdyż jestem osobą dość sentymentalną. Od tamtej pory "Annie" będzie moją ulubioną sprzedawczynią, od której kupię jeszcze wiele lalek.
Wracając do …