Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Society Girl Barbie 2001

Pisanie postu w tym magicznym czasie jest bardzo miłe. Właśnie słucham "Last Christmas" na zmianę z "All I want For Christmas is you", a wokół mnie świecą świąteczne ozdoby.  Z tej okazji opowiem Wam o kolejnej lalce z mojej kolekcji, ale dziś nie będzie technicznych, nudnych zdjęć ciałka, ani omawiania sygnatur. Będzie zamiast tego trochę prywaty i kilka ujęć w świątecznym klimacie. :) 
I chociaż Barbie ta nie pochodzi z serii Holiday, jest tak elegancka, że pasuje do uroczystego, podniosłego klimatu Świąt.
Zaczynam....
Pani ta pochodzi z roku 2001 i przybyła do mnie w stanie NRFB.


Jest to wydanie kolekcjonerskie o czym informuje nas plakietka u dołu pudła "Barbie Collector", a także napis u góry "Collection Edition". Zwracam na to uwagę, ponieważ wówczas jeszcze nie istniał podział na "labele", choć nastąpiło to już kilka lat po roku 2000.  Przed tą datą można było spotkać przynajmniej 3 rodzaje pudeł dla lalek kolekcjonerskich, ale więks…

Barbie & Midge Ski Fun 1991

Wróciłam!
Od tygodnia jestem w domu i można rzecz, że osiągnęłam wreszcie wszystkie komponenty szczęścia a są nimi: mąż, synek i LALKI. Przypominam, że przez dłuższy czas nasza rodzina pozostawała w  rozłące, ponieważ musiałam dokończyć w kraju niegdyś zaczęte sprawy (dla ciekawskich: zdać prawo jazdy!). Poza nowym dokumentem przywiozłam z Polski kilka nowych winylowych piękności, ale zanim nastanie ich kolej na blogu musi trochę wody w rzece upłynąć.
Dziś zaprezentuję dla Was dwie dziewczyny. Na moim blogu rzadko się zdarza bym w jednym wpisie pokazywała kilka lalek na raz, ale jeśli tak się już dzieje, to jest ku temu jakiś inny powód niż lenistwo. :) A jaki? Na przykład przynależność do tej samej serii. Wielu z nas dąży do skompletowania składu, ale ja mam na tym punkcie fioła. Zdarza mi się kupić lalkę tylko z tego powodu, że chce domknąć serię, nawet gdy nie do końca mi się ona podoba. Czy to już natręctwo? Ale do sedna...
Na przełomie styczeń/luty 2016 udało mi się za kilka euro (ch…