Przejdź do głównej zawartości

Totally Hair Barbie 1991

Witam Wszystkich

Bez zbędnych wstępów dziś zaprezentuję Wam lalkę, która choć mieszka u mnie od zimy 2015 dopiero dziś ma swoje pięć minut na blogu. Za nią ustawiła się już na prawdę długa kolejka następnych Barbie i trochę mnie to przeraża...

Totally Hair Barbie to lalka, którą kojarzy/posiada/zna każdy kolekcjoner, który bawi się w lalkowanie dłużej niż kilka tygodni. Jest to tak krzykliwa lalka, że nie sposób ją przeoczyć!

Gdy na początku lat 90-tych wylęgła się na sklepowych półkach, także i konsumenci nie mogli przejść obok niej obojętnie. Mało tego, już po emisji reklamy telewizyjnej zaczął się istny szał! Dzieci na całym świecie rozpoczęły liczne misje negocjacyjne ze swoimi rodzicami, których przedmiotem była właśnie...

Totally Hair Barbie/Whitney!!!

źródło: http://kateinkthings.blogspot.be/2012/03/barbie-90s.html


Nawet moja siostra, wielbicielka lalek-bobasów, pamięta ją z telewizji. :)

Czy można się dziwić? Lalki z tej serii są na prawdę odjechane! Sami zobaczcie (jeśli już nie widzieliście wcześniej, w co wątpię) :



Powyżej możecie zobaczyć mój egzemplarz Totally Hair, już po odnowie. Jako, że kupiłam ją w stanie używanym, była brudna, a jej włosy pełne kołtunów i kurzu. Odsprzedała mi ją o dziwo osoba kolekcjonująca - Annie, o której wspominałam tu:
http://littleblondequeen.blogspot.be/2016/04/kupka-cennych-staroci.html

I tym razem wraz z lalką przyjechała do mnie kartka z pozdrowieniami. Annie to bardzo ciepła osoba, o czym zdążyłam się przekonać kilkakrotnie. Każda transakcja z nią, to czysta przyjemność. :)

Opisując Barbie zacznę od najważniejszego, czyli HAIR! To one są wizytówką i znakiem rozpoznawalnym tej lalki. W historii Mattela było zaledwie kilka Barbie (a także jej przyjaciółek), które mogły poszczycić się włosami po same kostki! Rekordzistką była chyba Rapunzel Barbie, której fryzura ciągła się aż do ziemi! Jednak te kilka centymetrów włosów więcej nie odebrało Totally Hair pierwszego miejsca wśród rekordzistek sprzedaży. Wielu się zastanawiało na czym polegał jej fenomen. Jednak by odpowiedzieć na to pytanie trzeba by było nie tylko na powrót stać się dzieckiem, ale też dorastać w tamtych latach. Moje dzieciństwo przypadało na lata dwutysięczne, a gdy Totally Hair pojawiała się w sklepach, mnie jeszcze nie było na świecie. :) Jednak zapytałam dziecko drzemiące w mojej głowie, co sądziłoby na temat tej lalki.



Oczywiście głównym wabikiem dziecięcej uwagi były piękne, gęste, karbowane włosy, które jak zostało obiecane w spocie reklamowym, można było upinać za pomocą dołączonych do lalki akcesoriów, a także stylizować specjalnym żelem. Dopełnienie stanowiła kolorowa króciótka sukienka, w wesołe, dynamiczne wzorki. Może gdyby Barbie została ubrana w nudny ciuszek, jej sukces nie byłby wcale taki spektakularny?




Makijaż Barbie jest równie barwny i ekstrawagancki, co jej sukienka. Na jej powiekach doliczyłam się aż trzech cieni, które sięgają aż po samą brew! I bez nich oczy lalki są nienaturalnie duże i okrągłe jak spodki, co dodaje  twarzyczce Barbie słodyczy i naiwności. 



A teraz Was zaskoczę:). Gdy poraz pierwszy ujrzałam w sieci zdjęcia Totally Hair wcale mi się ona nie podobała! Nie rozumiałam powodów, dla których wszyscy kolekcjonerzy tak za nią szaleją. Zdania nie zmieniałam długi czas. Na zakup zdecydowałam się, bo lalka jest po prostu słynna, kultowa i rozpoznawalna. Ale gdy wyjęłam ją z koperty... aż mi się zakręciło w głowie z zachwytu! A może to te wzroki na sukience tak na mnie podziałały... :) Dziś jest to jedna z moich ulubionych przedstawicielek lat 90-tych. Choć na początku wydawała mi się przebrana, to dziś uważam, że każdy element jej stylizacji jest wyważony i tworzy z innymi wesołymi komponentami coś fajnego i szalonego. Barbie Totally Hair jest definicją tego, czym była "BARBIE" w latach 90-tych! 








Dziś było krótko i zwięźle (jak na mnie). Mam nadzieję, że podoba Wam się mój blog i zajrzycie tu niebawem:). Do zobaczenia! 

Komentarze

  1. Przesliczna!!! Gratuluje !!!

    To chyba jedna z najbardzej ulubionych lalek kolekcjonerskich :) Ja z tej serii jakims cudem mam dwie Barbie i dwie Whitney oraz jednego Kena :D

    Zdecydowanie dluzsze wlosy ma tez Barbie Mermaid w kazdym jej wydaniu...czy to Barbie ,Midge ,Teresa czy AA

    Fajny ma stojaczek!!! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię lalki o dużych oczach a ta spełnia ten warunek :-) Poza tym ogólnie (włosy, buzia, ubranko, dodatki, buciki) jest śliczna! I taka radosna!
    Masz piękną, kolekcjonerską pannę i szczerze Ci gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow, gratuluję zdobyczy :) Te superstarki to taka esencja Barbie z lat 90, do których wzdychałam a których nie mogłam mieć. Sentyment pozostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym ją chciała u siebie! Jest ekstra :D Dałaś się zauroczyć i wcale się nie dziwię :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spiel Mit Barbie 1978

W dzisiejszej notce pokażę Wam kolejną Vintage, która zasiliła moją kolekcję jakieś dziewięć miesięcy temu. Kupiłam ją za 6 euro na lokalnej stronie z ogłoszeniami. Niestety, jak to często bywa z tutejszymi sprzedawcami były komplikacje komunikacyjne. Właściciel lalki nie odpowiedział bowiem na mojego pierwszego maila w języku angielskim. Dałam sobie więc spokój myśląc, że może ogłoszenie po prostu jest juz nieaktualne. Często przecież bywa, że gdy na sprzedaż pojawi się lalka Vintage, kilka godzin później jest już sprzedana. Jakież było moje zdziwienie, gdy kilka tygodni później, będąc akurat w Polsce na urlopie, ujrzałam to samo ogłoszenie ale z obniżką ceny z 10 euro na 6! Nie zastanawiałam się sekundy i powstał nowy mail do sprzedawcy - tym razem po flamandzku. Niestety pełen błędów, gdyż ten język nie jest moją mocną stroną...
Ku mojej radości osoba ta odpisała i zgodziła się wysłać Barbie w dogodnym dla mnie terminie.
I tak oto stałam się właścicielką Barbie z moldem Stacey. Ten od…

Metamorfoza zwykłej Basi

Czyli Wielka Paka cz.1.
Pomyślałam ostatnio, że fajnie by było pisać bloga bardziej na bieżąco. Tworzenie notek na świeżo, od razu po przybyciu nowej kandydatki byłoby fajnym udokumentowaniem odczuwanej wtedy radości, a także zapisem pierwszego wrażenia. Nie chce jednak odchodzić od mojej świętej zasady kolejności lalek wedle daty przybycia, więc postanowiłam przez jakiś czas nie kupować nowych modeli*, a skupić się w pełni na omawianiu tego, co już posiadam. ;) Wtedy tylko dam sobie szansę, by "dogonić" ze wpisami wciąż przybywające lalki... (przez zatrzymanie ich przybywania...).
* zasada ta nie dotyczy Fashionistek, bo o nich i tak robię notki zbiorowe i publikuje w dowolnym momencie. Zatem nie skazuje się na całkowitą posuchę w kupowaniu Barbie! 
Zatem do dzieła... Następnym po Baywatch Teresa zakupem była największa, jaką dotychczas kupiłam, paczka z trupkami, w której skład wchodziło około 20 lalek. Część z nich oddałam kuzynce, ponieważ nie znajdowały się one w kręgu moic…

Enchanted Evening Vintage Barbie Reproduction 1995

Z dziś prezentowaną lalką wiążę się dość irytująca historia, która wynikła oczywiście z nieuczciwości sprzedawcy na Allegro oraz mojej naiwności... Barbie ta od dawna znajdowała się w kręgu moich zainteresowań, więc kiedy udało mi się zdać w końcu egzamin na prawo jazdy, postanowiłam zprezentować sobie właśnie ją. Niestety incydent, który miał miejsce po zakupie, skutecznie popsuł mi radość z lalki i dziś nie kojarzy mi sie ona z radością i świętowaniem, a z oszustwem sprzedawcy i moją bezradnością... Ale zacznijmy od początku. Przeglądając Allegro, szczęśliwa po udanym egzaminie, natknęłam się na dwie interesujące aukcje: Solo in the Spotlight Vintage Barbie Reproduction 1995 w stanie używanym, bez pudełka za mniej niż 90 zł oraz Enchanted Evening Vintage Barbie Reproduction 1995 za tą samą cenę ale w pudełku. Dodam, że oba ogłoszenia pochodziły od różnych sprzedawców. Chwilę zajęło mi podjęcie decyzji, którą lalkę wybrać ale nigdy nie zgadniecie, co przeważyło na korzyść dziś omawiane…