Posty

Funtime Skipper 1974

Obraz
Na wstępie chciałabym Wam serdecznie podziękować za życzenia z okazji drugiej rocznicy blogowania. To było niezwykle miłe czytać Wasze komentarze, zwłaszcza w czasie stresu i oczekiwań na wyniki badań. Wspaniale jest dostać wsparcie od osób, których nie zna się osobiście. :) Zanim przejdę do prezentacji kolejnej lalki z mojej kolekcji, chcę przekazać Wam też dobre wieści odnośnie owych wyników, ponieważ jestem pewna, że wielu z Was jest ciekawych, co i jak. Otóż wyniki dostałam wczoraj rano i diagnoza, jaką tam zobaczyłam, była tak trywialna, że początkowo ją wypierałam, sądząc, że to na pewno pomyłka! Niestety mam skłonność do przyswajania najczarniejszych scenariuszy, a w te pozytywne zawsze delikatnie mówiąc, wątpię. Jest to moja największa wada, która niezmiernie irytuje moich najbliższych... Najśmieszniejsze jest to, że jeśli chodzi o życie osób trzecich to jestem znacznie większą optymistką. Potrafię dopingować innych, całym sercem wierząc, że się uda. Często nawet jestem moty...

Druga rocznica bloga

Obraz
Chciałabym miniony rok podsumować liczbowo, tak jak uczyniłam to za pierwszym razem ale zmiany, które zaszły adekwatniej opiszą słowa. Przede wszystkim w ciągu ostatniego roku, zwłaszcza w drugiej jego połowie, znacznie uspokoiłam się jako kolekcjoner. Etap kompulsywnego kupowania mam już za sobą, z czego nawet się cieszę, bo było to dość męczące. Dziś moje zakupy są bardziej przemyślane, już nie boję się, że lalka mi ucieknie i nie kupuję pod presją "niebywałej okazji". Teraz wiem, że jak nie uda się tym razem, to będzie następny. Potrafię cierpliwie czekać aż pojawi się egzemplarz 1) w lepszym stanie, 2) tańszy, a jeśli takowa okazja się nie pojawia, już nie pluję sobie w brodę, że nie wzięłam tej gorszej. Jednym słowem osiągnęłam spokój. :) Konsekwencją powyższego jest to, że mogę być bardziej wybredna i lepiej selekcjonować lalki do mojej kolekcji. Najboleśniejszym ograniczeniem jest budżet ale jestem pewna, że jeśli moje hobby przetrwa próbę czasu, to doczekam się mo...

Fashion Queen Barbie 1962

Obraz
Nie mogłam się doczekać, kiedy zaprezentuję Wam moją najcenniejszą zdobycz z pośród vintage! Prawie rok stuknął od zakupu ale kolejka lalek do opisania długa... Szkoda tylko, że pisząc ten długo wyczekiwany post, mam z tyłu głowy nielada zmartwienie dotyczące mojego zdrowia... ale jak tu zachować 100 procentową pogodę ducha, kiedy kawałek nas ląduje na dziale histopatologii?? W skutek tego cały urlop minął mi pod znakiem zapytania albo i gorzej - w kompletnym paraliżu. Wszystkie sprawy, które miałam zaplanowane na ten czas poszły w odstawkę. Wyjazd w góry - odwołany, lalkowe zakupy - zaniechane, notki na blogu - nienapisane, kontakt z przyjaciółmi - niepodjęty. Przepraszam więc tych, którzy czekali na odzew w mailach - nie zapomniałam o Was, tylko po prostu obezwładniły mnie zmartwienia. Odezwę się, jak sprawa się wyjaśni.  Wracając do Barbie, której to kolej dziś nam wypada... Wiele razy powtarzałam, jak bardzo fascynują mnie lalki vintage. Właściwie to im starsza, tym lepsza...

Barbie as Sugar Plum Fairy in The Nutracker 1996

Obraz
Dziś zajmę się lalką, która siedzi w moim zbiorze od prawie roku ale zgodnie z zasadą kolejności przybycia, dopiero dziś ma swoje wirtualne pięć minut. Nabyłam ją przez Allegro, jak się okazało od tego samego sprzedawcy, który podpadł mi przy zakupie reprodukcji Enchanted Evening. Oczywiście nie miałam o tym pojęcia, inaczej nigdy nie zaryzykowałabym, że zostanę oszukana drugi raz. Nie przypuszczałam, że *onorka i *ndrewok* (nazwy celowo ocenzurowałam) to tak na prawdę ta sama osoba. Tym razem na szczęście wszystko było z lalką jak należy: Barbie przybyła w stanie NRFB, może w troszkę pogniecionym pudełku, ale po tylu latach trudno znaleźć karton w idealnym stanie. Sam zakup był w pełni spontaniczny. Znałam ten model od dawna, raz nawet widziałam ją używaną na jakiejś aukcji i już wtedy byłam skłonna kliknąć "kup teraz", jednak ktoś wtedy słono sobie za nią liczył... Opis owej aukcji zapadł mi mocno w pamięć, chyba za sprawą tego, że były to początki mojego zbieractwa i ...