Funtime Skipper 1974
Na wstępie chciałabym Wam serdecznie podziękować za życzenia z okazji drugiej rocznicy blogowania. To było niezwykle miłe czytać Wasze komentarze, zwłaszcza w czasie stresu i oczekiwań na wyniki badań. Wspaniale jest dostać wsparcie od osób, których nie zna się osobiście. :) Zanim przejdę do prezentacji kolejnej lalki z mojej kolekcji, chcę przekazać Wam też dobre wieści odnośnie owych wyników, ponieważ jestem pewna, że wielu z Was jest ciekawych, co i jak. Otóż wyniki dostałam wczoraj rano i diagnoza, jaką tam zobaczyłam, była tak trywialna, że początkowo ją wypierałam, sądząc, że to na pewno pomyłka! Niestety mam skłonność do przyswajania najczarniejszych scenariuszy, a w te pozytywne zawsze delikatnie mówiąc, wątpię. Jest to moja największa wada, która niezmiernie irytuje moich najbliższych... Najśmieszniejsze jest to, że jeśli chodzi o życie osób trzecich to jestem znacznie większą optymistką. Potrafię dopingować innych, całym sercem wierząc, że się uda. Często nawet jestem moty...