Przejdź do głównej zawartości

Druga rocznica bloga

Chciałabym miniony rok podsumować liczbowo, tak jak uczyniłam to za pierwszym razem ale zmiany, które zaszły adekwatniej opiszą słowa.
Przede wszystkim w ciągu ostatniego roku, zwłaszcza w drugiej jego połowie, znacznie uspokoiłam się jako kolekcjoner. Etap kompulsywnego kupowania mam już za sobą, z czego nawet się cieszę, bo było to dość męczące. Dziś moje zakupy są bardziej przemyślane, już nie boję się, że lalka mi ucieknie i nie kupuję pod presją "niebywałej okazji". Teraz wiem, że jak nie uda się tym razem, to będzie następny. Potrafię cierpliwie czekać aż pojawi się egzemplarz 1) w lepszym stanie, 2) tańszy, a jeśli takowa okazja się nie pojawia, już nie pluję sobie w brodę, że nie wzięłam tej gorszej. Jednym słowem osiągnęłam spokój. :)

Konsekwencją powyższego jest to, że mogę być bardziej wybredna i lepiej selekcjonować lalki do mojej kolekcji. Najboleśniejszym ograniczeniem jest budżet ale jestem pewna, że jeśli moje hobby przetrwa próbę czasu, to doczekam się momentu, gdy będę mogła pozwolić sobie na moje wymarzone lalki. Wtedy może zacznę kupować na ebay'u... W chwili obecnej ja i moja rodzinka znajdujemy się na starcie życia. Przed nami takie przedsięwzięcia jak budowa własnego domu, ustatkowanie się w kraju. W takich okolicznościach byłoby skrajnie egoistyczne wydawanie po killaset złotych na swoje hobby. 
Kolejną rzeczą, jaka zmieniła się w moim zbieractwie jest odejście od ścisłego kolekcjonowania wyłącznie lalek-kobiet. Ci, którzy czytają mojego bloga, wiedzą, że nie tak dawno przygarnęłam pierwszego Kena. Pojawił się również klonik, jednak to nie oznacza odejścia od lalek Mattela, bo nadal zamierzam skupiać się na tej marce na wyłączność. Powodem tego, że tak uparcie faworyzuję tą właśnie firmę nie jest snobizm, tylko sentyment z dzieciństwa. Zresztą są bardziej prestiżowe marki o produktach lepszej jakości, jakie czasem mogę podziwiać na Waszych blogach. Ale to do Mattela wzdychałam jako dziecko, hołdując wszystkiemu co posiadało znajomą sygnaturę. Oryginalna Barbie była traktowana w moim świecie zabaw jak królowa, a zdobycie innych lalek z tej firmy było wtedy niewyobrażalnym marzeniem. Może dlatego dziś nie ciągnie mnie do Tonnerek ani Integrity Toys. Choć są przepiękne i chętnie podglądam je u Was, to nie mam chęci, by którąś kupić. 
Kolejną sprawą, jaka zaskoczyła mnie w tym roku jest zainteresowanie się gadżetami: mebelkami, drobiazgami, mebelkami, domkami, autami. Póki co wystrzegam się kupowania tego ale nie wiem, jak długo wytrzymam. Rozsądek podpowiada mi, że należałoby raczej kupić stojaki, których u mnie wciąż jak na lekarstwo i wiele moich lalek musi siedzieć. 
A teraz gwóźdź programu czyli zbiorowe zdjęcie wszystkich lalek, które do tej pory pojawiły się na blogu. Tożsamość reszty jest ściśle tajna :)



Ustawianie lalek do jubileuszowego zdjęcia z roku na rok staje się coraz trudniejsze. W tamtym roku robiłan to w pośpiechu i niemalże na kilka godzin przed wyjazdem do Polski. Tym razem poświęciłam na to całe przedpołudnie i bawiłam się świetnie. Odstresowałam się i wyłączyłam... Teraz kilka zbliżeń:














Chciałabym wyróżnić dwie grupy lalek, szczególnie moim zdaniem pięknych:


 Lalki kolekcjonerskie i Special Edition

Lalki AA - skromna ilość ale za to każda inna.

Na sam koniec zostawiłam sentymenty....
Bardzo dziękuje każdemu z Was za to, że czytacie te moje wypociny i to regularnie! Dziękuje za każdy zostawiony komentarz i za to, że zawsze są to słowa pełne życzliwości. W szczególności chciałam podziękować Oli, Urszuli, Ince i Ayi, ponieważ to one zawsze od początku mojego blogowania komentują każdy mój wpis! Bardzo to doceniam i wiedzcie, że wielokrotnie byłyście motywacją, by dalej pisać ! Serdecznie pozdrawiam też Neytiri, której blog niezwykle inspiruje do tworzenia moich własnych okołolalkowych dzieł i Łuk z Drzewa Cisowego, której blog Make a scene zawiera chyba najśliczniejsze zdjęcia. Inne moje ulubione blogi to Świat porcelanowych lal i Dolina Sindy, gdzie wiele razy widziałam lalki, które zapierały mi dech w piersiach. Dziękuje też Autorkom za częste odwiedziny i komentarze. Są również wspaniałe blogi, które odkryłam niedawno: Rubinowy Dom, Barbie Stuff i Dłubaniny Lalkowe.
Dziękuje Wam wszystkim i cieszę się, że mogę dzielić hobby z tak miłymi osobami. 

Na sam koniec, by podtrzymać zeszłoroczną tradycję, mój uśmiech:



Do zobaczenia mam nadzieję jak najszybciej!
N. 

Komentarze

  1. Awwww, dziękuję ślicznie za to wyróżnienie, jest mi niezwykle miło. To Twoje święto i Twojego bloga, a pamiętałaś też o innych, to naprawdę poruszający gest :)

    Przede wszystkim gratuluję 2 rocznicy! Ten czas szybko płynie, ale dobrze tak podsumować postępy które się czyni jako kolekcjoner. Etapy i zmiany, które opisałaś chyba każdy z nas również przechodził. Mam nadzieję, że mimo upływu czasu lalkowe hobby nie pójdzie w zapomnienie i będzie nieustannie przynosiło Ci wiele radości :)

    Grupową sesją jestem zachwycona, wprost uwielbiam takie zdjęcia ;D To możliwość udokumentowania swojego zbioru, a dla nas, czytelników Twojego bloga, możliwość obejrzenia pełnej kolekcji i lalek, które jeszcze nie pojawiły się w postach. Przyglądałam się rząd po rzędzie każdej lalce, udało Ci się zebrać różnorodne modele z różnych okresów. Da się jednak zauważyć, że dominują blondynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje z okazji 2 rocznicy blogowania! :-) Bardzo fajnie było zobaczyć Twoje lalki (prawie) w komplecie. :-) Podziwiam Twoje postanowienie, że trzymasz się tylko produktów Mattel, sama tak nie potrafię, zbyt wiele lalek przyciąga moją uwagę. :-)
    Czytając Twój wpis uświadomiłam sobie, że wczoraj minęły 3 lata odkąd kupiłam swoją pierwszą lalkę... :-) Jak ten czas leci!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu kolejnych rocznic tego miłego hobby! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zbiorowe zdjęcia lal! Zrobiłaś mi nimi wielką, przyjemną niespodziankę! Gratuluję takiej pięknej kolekcji! Panny są szczęśliwe, że mieszkają u Ciebie!
    Życzę Ci dalszego rozwijania tej wspaniałej pasji i wielu kolejnych rocznic! Oby sprawiało Ci to radość a w życiu się szczęściło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. co tu duzo pisac ...sliczna kolekcja rosnie w sile.

    Z okazji rocznicy zycze Ci wszystkiego ..lalkowego :) Wymarzonych nowych okazow, duzo radosci z postowania i zdrowka <3

    Serdecznosci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogrom gratulacji za cudne lalki, że wciąż one i blog dają Ci radość !!!!

    Dzięki za uśmiech i bycie z nami 😍

    Życzę jeszcze większej satysfakcji na wiele dłużej i potrzebnego zdrówka !

    No i powodzenia w nowych planach 😘

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! A kto - LittleBlondeQueen ♡ Życzę Tobie dużo zdrowia, samych super okazji lalkowych i nieograniczonych funduszy by z tych okazji korzystać! Barbie rosną w siłę i mogę się nie zmieścić w kadrze za rok ;) Niezmiernie mi miło, że wspominałaś o mnie na swoim blogu i że mogę Cię gościć u siebie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja ciesze sie niezmiernie, ze jestes! Bardzo! :-) Nie znamy sie osobiscie, jedynie poprzez bloga i jakies urywki z zycia na facebooku, ale bardzo Cie polubilam. Polubilam za Twoja wrazliwosc, ktora widze, czytajac Twoje posty tutaj, czy na FB, a takze za Twoja kulture osobista :-) Masz wiele wspanialych lal i ogromnie sie ciesze, kiedy sie dzielisz z nami swoimi kolejnymi zdobyczami :-) Zycze Ci w kolekcji kolejnych wspanialych panien (i panow) oraz zrealizowania planow z zycia codziennego! Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie! buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego lalkowego z okazji rocznicy bloga.Oby dalej były pomysły do pisania i fundusze do lalkowych zakupów tych wymarzonych przedstawicielek Mattela.
    Zdjęcie zbiorowe cudne,zbliżenia również.Piękna kolekcja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje z okazji urodzin bloga i sto lat!Masz piękną kolekcję i tak trzymaj:) Z doświadczenia wiem, że stojaki pomagają utrzymać porządek w kolekcji, a jaka to frajda raz na jakiś czas przearanżowywać wystawę przy odkurzaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o Jasnowłosa Królowo z promiennym uśmiechem -
    Twe lalkowanie wśród innych odbija się echem -
    bez Twoich wizji i Lalek nie chcę blogować wcale!
    aże wielki choć jak z nagła mi honor uczyniłaś,
    iż i mą niegodną fanfarów postać wyróżniłaś -
    bądź pewna mej pamięci, lubości i komów -
    mnóstwa zdrowia przesyłam i idę do domu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spiel Mit Barbie 1978

W dzisiejszej notce pokażę Wam kolejną Vintage, która zasiliła moją kolekcję jakieś dziewięć miesięcy temu. Kupiłam ją za 6 euro na lokalnej stronie z ogłoszeniami. Niestety, jak to często bywa z tutejszymi sprzedawcami były komplikacje komunikacyjne. Właściciel lalki nie odpowiedział bowiem na mojego pierwszego maila w języku angielskim. Dałam sobie więc spokój myśląc, że może ogłoszenie po prostu jest juz nieaktualne. Często przecież bywa, że gdy na sprzedaż pojawi się lalka Vintage, kilka godzin później jest już sprzedana. Jakież było moje zdziwienie, gdy kilka tygodni później, będąc akurat w Polsce na urlopie, ujrzałam to samo ogłoszenie ale z obniżką ceny z 10 euro na 6! Nie zastanawiałam się sekundy i powstał nowy mail do sprzedawcy - tym razem po flamandzku. Niestety pełen błędów, gdyż ten język nie jest moją mocną stroną...
Ku mojej radości osoba ta odpisała i zgodziła się wysłać Barbie w dogodnym dla mnie terminie.
I tak oto stałam się właścicielką Barbie z moldem Stacey. Ten od…

Nadia, de verzamelaar uit België en haar prachtige collectie

Witam po długiej przerwie!
Pewnie pomyślicie, że znudziło mi się blogowanie ale nic bardziej mylnego! W ostatnim wpisie wspominałam, że wyjeżdżam na urlop do Polski i tak się złożyło, że zamiast wrócić po zamierzonych dwóch tygodniach musiałam zostać na dłużej. Zatrzymały mnie tu sprawy od dawna wymagające domknięcia, jak na przykład egzamin na prawo jazdy, którego zdawanie po kilku porażkach porzuciłam dwa lata temu... Moje lalki oczywiście zostały w domu... także, te których kolej przypada do pojawienia się na blogu. Gdybym wiedziała, że wyjeżdżam na tak długo zabrałabym ze sobą kilka pań. I chociaż mam kilka nowych egzemplarzy, które kupiłam lub dostałam tu na miejscu, to jednak nie mogę się przemóc, by złamać moją świętą zasadę kolejności! Ten blog jest dla mnie jak archiwum, w którym po latach będę mogła odnaleźć chronologiczny opis mojej kolekcji.
By przerwać tą śmiertelną ciszę na blogu, przygotowałam więc dla Was coś specjalnego, coś, co od dawna chciałam tu pokazać, jednak potr…

Metamorfoza zwykłej Basi

Czyli Wielka Paka cz.1.
Pomyślałam ostatnio, że fajnie by było pisać bloga bardziej na bieżąco. Tworzenie notek na świeżo, od razu po przybyciu nowej kandydatki byłoby fajnym udokumentowaniem odczuwanej wtedy radości, a także zapisem pierwszego wrażenia. Nie chce jednak odchodzić od mojej świętej zasady kolejności lalek wedle daty przybycia, więc postanowiłam przez jakiś czas nie kupować nowych modeli*, a skupić się w pełni na omawianiu tego, co już posiadam. ;) Wtedy tylko dam sobie szansę, by "dogonić" ze wpisami wciąż przybywające lalki... (przez zatrzymanie ich przybywania...).
* zasada ta nie dotyczy Fashionistek, bo o nich i tak robię notki zbiorowe i publikuje w dowolnym momencie. Zatem nie skazuje się na całkowitą posuchę w kupowaniu Barbie! 
Zatem do dzieła... Następnym po Baywatch Teresa zakupem była największa, jaką dotychczas kupiłam, paczka z trupkami, w której skład wchodziło około 20 lalek. Część z nich oddałam kuzynce, ponieważ nie znajdowały się one w kręgu moic…