Przejdź do głównej zawartości

Platinum Hair Ballerina Barbie 1976

Dziś przedstawię Wam lalkę, która choć aktualnie należy do mnie, swój debiut miała na innym blogu. Przede mną właścicielką Barbie była Lunarh z bloga "Plastiku czar". To u niej poraz pierwszy zobaczyłam  tę balerinę o pięknych, białych włosach. Wtedy byłam już właścicielką Balleriny Barbie z 1976 roku ale z włosami w odcieniu miodowego blondu. 

Lunarh wiedziała, że białogłowa mnie zauroczyła, więc, gdy nastał moment wypuszczenia lali w świat, zwróciła się do mnie. 

Lalkę dostałam pocztą podczas ostatniego urlopu w Polsce. Na żywo zrobiła na mnie oczywiście piorunujące wrażenie. ;) 

 
Uważam, że Ballerina o platynowych włoskach jest ładniejsza ale obydwie są dla mnie równie cenne. 


Poza odcieniem blondu lalki różnią się jeszcze kolorem ust: miodowej barwie towarzyszy lekko koralowa szminka, a platynie jasny róż.


Ale to nie koniec... ;)
Wkrótce, po powrocie z Polski, gdy przyszło postawić obie dziewczyny obok siebie, stwierdziłam, że przebiorę jedną z nich. Jednak wbudowana na stałe korona mocno ograniczała dowolność stroju. Wybór padł więc na:


Fashion Oryginał #9468 z 1977 roku. 


Outfit ten został wydany dla P.J. i ciemnoskórej Cary, która również pojawiła się obok Barbie jako ballerina. 

 
Bardzo piękna lalka i moje wielkie marzenie... Raz widziałam ogłoszenie, gdzie ktoś sprzedawał ją za 3 euro ale oferta była już nieaktualna chyba po minutach. 



Balleriny mają bardzo dobrą artykulację stawów kolanowych:




Do sukni dobrałam białe mokasyny w stylu lat 70-tych (Mattel), które idealnie leżą na stópkach Barbie. 


Na tym zakończę ten wpis, nie był długi gdyż raz już pisałam o Ballerinie:http://littleblondequeen.blogspot.be/2016/05/ballerina-barbie-1976.html?m=1
Pozdrawiam Lunarh, notka ta powstała z myślą o tym, byś mogła zobaczyć, że Twoja była podopieczna ma się dobrze. :)
"Do zobaczenia" następnym razem
Buziaki 
N. 

Komentarze

  1. ależ z Niej tajemnicza księżniczka :)
    obie warte niejednego westchnienia ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycające twarzyczki! Gratuluję i cieszę się razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała! Myślę, że ta suknia ślubna jest jej przeznaczona - ta lalka genialnie wygląda w bieli. Choć jej siostra o miodowych włosach to piękna lalka, to tak jak Ty, pierwszeństwo przyznaję dziewczęciu z platyną na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ballerinki białe i czarne to moje marzenie, póki co mam jedynie sukieneczkę ;) A Tobie brakuje #9613 Ballerina on Tour Barbie (1976) ;)) do kompletu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Metamorfoza zwykłej Basi

Czyli Wielka Paka cz.1.
Pomyślałam ostatnio, że fajnie by było pisać bloga bardziej na bieżąco. Tworzenie notek na świeżo, od razu po przybyciu nowej kandydatki byłoby fajnym udokumentowaniem odczuwanej wtedy radości, a także zapisem pierwszego wrażenia. Nie chce jednak odchodzić od mojej świętej zasady kolejności lalek wedle daty przybycia, więc postanowiłam przez jakiś czas nie kupować nowych modeli*, a skupić się w pełni na omawianiu tego, co już posiadam. ;) Wtedy tylko dam sobie szansę, by "dogonić" ze wpisami wciąż przybywające lalki... (przez zatrzymanie ich przybywania...).
* zasada ta nie dotyczy Fashionistek, bo o nich i tak robię notki zbiorowe i publikuje w dowolnym momencie. Zatem nie skazuje się na całkowitą posuchę w kupowaniu Barbie! 
Zatem do dzieła... Następnym po Baywatch Teresa zakupem była największa, jaką dotychczas kupiłam, paczka z trupkami, w której skład wchodziło około 20 lalek. Część z nich oddałam kuzynce, ponieważ nie znajdowały się one w kręgu moic…

Enchanted Evening Vintage Barbie Reproduction 1995

Z dziś prezentowaną lalką wiążę się dość irytująca historia, która wynikła oczywiście z nieuczciwości sprzedawcy na Allegro oraz mojej naiwności... Barbie ta od dawna znajdowała się w kręgu moich zainteresowań, więc kiedy udało mi się zdać w końcu egzamin na prawo jazdy, postanowiłam zprezentować sobie właśnie ją. Niestety incydent, który miał miejsce po zakupie, skutecznie popsuł mi radość z lalki i dziś nie kojarzy mi sie ona z radością i świętowaniem, a z oszustwem sprzedawcy i moją bezradnością... Ale zacznijmy od początku. Przeglądając Allegro, szczęśliwa po udanym egzaminie, natknęłam się na dwie interesujące aukcje: Solo in the Spotlight Vintage Barbie Reproduction 1995 w stanie używanym, bez pudełka za mniej niż 90 zł oraz Enchanted Evening Vintage Barbie Reproduction 1995 za tą samą cenę ale w pudełku. Dodam, że oba ogłoszenia pochodziły od różnych sprzedawców. Chwilę zajęło mi podjęcie decyzji, którą lalkę wybrać ale nigdy nie zgadniecie, co przeważyło na korzyść dziś omawiane…

Druga rocznica bloga

Chciałabym miniony rok podsumować liczbowo, tak jak uczyniłam to za pierwszym razem ale zmiany, które zaszły adekwatniej opiszą słowa.
Przede wszystkim w ciągu ostatniego roku, zwłaszcza w drugiej jego połowie, znacznie uspokoiłam się jako kolekcjoner. Etap kompulsywnego kupowania mam już za sobą, z czego nawet się cieszę, bo było to dość męczące. Dziś moje zakupy są bardziej przemyślane, już nie boję się, że lalka mi ucieknie i nie kupuję pod presją "niebywałej okazji". Teraz wiem, że jak nie uda się tym razem, to będzie następny. Potrafię cierpliwie czekać aż pojawi się egzemplarz 1) w lepszym stanie, 2) tańszy, a jeśli takowa okazja się nie pojawia, już nie pluję sobie w brodę, że nie wzięłam tej gorszej. Jednym słowem osiągnęłam spokój. :)

Konsekwencją powyższego jest to, że mogę być bardziej wybredna i lepiej selekcjonować lalki do mojej kolekcji. Najboleśniejszym ograniczeniem jest budżet ale jestem pewna, że jeśli moje hobby przetrwa próbę czasu, to doczekam się momentu…