Florida Vacation Barbie 1998

Długo nie musieliście czekać: otwieram kolejny ranking! W maju 2017 roku zakupiłam kolejną, dużą paczkę z lalkowymi "trupkami", nawet od tej samej sprzedawczyni, co poprzednio. W sumie ostatni ranking prezentował lalki, zakupione w pierwszym rzucie, czyli które ze względu na swoją urodę lub rocznik były priorytetowe. Natomiast w tym rankingu zobaczycie lalki "odpadki", jakich nie zdecydowałam się kupić za pierwszym razem. Od razu uprzedzam, że tym razem nie znajdziecie tu ani rzadkich, ani niebanalnych modeli, ponieważ w większości będą to.... przekonacie się sami!

Kolejnym aspektem, o którym chciałabym Wam opowiedzieć na wstępie tego cyklu notek, jest stan w jakim przybyły moje nowe zdobycze. O ile w pierwszej paczce wszystkie lalki były w idealnym stanie, niczym wyjęte z pudełka, to tutaj już było o wiele gorzej. Lalki były nie tylko brudne ale po prostu zniszczone. Większość posiadała sprane i wyblakłe ubranka, a włosy przerzedzone, pokruszone i matowe. Niektórym odprysła farbka na buzi, inne przybyły z poważnymi uszkodzeniami ciałka. Dla mnie był to istny koszmar, ponieważ nie trudzę się naprawianiem aż tak uszkodzonych trupków. Najzwyczajniej na świecie NIE UMIEM! Wstyd się przyznać ale nie mam pojęcia, jak wygląda reroot, a repaintu boję się panicznie. Szyć coś nieco potrafię ale odtworzyć oryginalne ciuszki nie jest łatwo, zwłaszcza, gdy mówimy o charakterystycznym opalizującym materiale z  lat 90-tych.

Ale miał człek wyjście? No nie miał... przecież nie wygoni z domu tych wszystkich bidulek.
Zrobiłam więc co w mojej mocy, by poprawić ich wygląd, a efekty będziecie mogli podziwiać w ciągu kilku najbliższych notek.

Lalek było osiem, będzie więc osiem wpisów, w kolejności, a jakże: od najmniej do najbardziej ciekawej. Na miejscu ostatnim uplasowała się Florida Vacation Barbie z 1998 roku. Mimo, że lalka ta przybyła w chyba najlepszym stanie (bo prawie jak nowa), to inne rzeczy zaskoczyły mnie negatywnie. Po zobaczeniu jej na żywo "wyszło szydło z worka", że Barbie ma bardzo dziwne oczy oraz fabrycznie krzywą główkę. Defekt ten jest trochę irytujący ale nie na tyle, by pozbywać się Barbie. Zostanie ona w mojej kolekcji jako przedstawicielka nie tylko serii plażowej ale i wąskiego przedziału czasowego, w którym mold Mackie rządził światem playline (rok 1998-1999)

Buzia laleczki jest delikatna, jej oczy są bardziej naturalnych rozmiarów, a wydatne i zamknięte usta, będące wizytówką tego moldu, pociągnięto jedynie różowo-perłową "pomadką". Szkoda, że źrenice w jej oku namalowane zostały na samym środku tęczówki, co daje efekt, jakby lalka wytrzeszczała oczy w hipnotycznym transie. Jest to bardzo uderzające, gdy patrzy się na Barbie na żywo... 


Oryginalnie Barbie miała na sobie również dwie różowe bransoletki oraz modne okularki przeciwsłoneczne w okrągłym kształcie i w różowych oprawkach oraz  z czarnym szkiełkiem. Niestety moja lalka przybyła do mnie jedynie w swoim oryginalnym stroju kąpielowym w różowe cętki. Kostium ozdobiony jest także odrobiną brokatu, króry na zdjęciach jest słabo widoczny.



Powodem, dla którego postanowiłam dołączyć tą Barbie do mojej kolekcji jest sympatia do całej serii Florida Facation. W wypuście znalazły się również: Midge - która była nieobecna w kultowych seriach plażowych lat 90-tych, Christie - nosząca tu bardzo rzadki mold Nichelle, Teresa - posiadająca również nietypową twarz, mianowicie Mackie, Ken - mold Allan oraz Teen Skipper
Cała gromada wypada dość ciekawie i z miłą chęcią przygarnęłabym ich do mojego stadka! Myślę, jednak, że lalki te pojedynczo nie robią, aż takiego wrażenia, jak w komplecie. Jednak w kupie siła. :)

Nie ukrywam, że najbardziej marzyła mi się Christie (Nichelle), której twarz w tym wypuście jest fenomenalna, ale Midge również znajduje się na mojej liście lalek poszukiwanych. 

Póki co, moje zastępy uświetnia jedynie Barbie, w pojedynkę, troszkę nudna, ale jako jedna z wielu bardzo ładnie wygląda sobie na półeczce. Co o niej myślicie? Banalna? 







Ciałko Barbie jest typowe dla serii plażowych lat 90-tych, czyli TnT z rączkami PTR, jest to więc połączenie ciałka starej generacji (za chwilę rynek opanuje Belly Button) z nową twarzą. Takich lalek nie jest dużo, więc jest to kolejny powód, by zainteresować się tą Barbie. Mold Mackie znacznie częściej występował w połączeniu ciałka "pajacyk" lub TnT z rączkami typu Shani, natomiast rzadziej z ciałkiem "plażowym" - tu wymienić mogę jedynie dwie nazwy serii: "Style/Chic" (w każdym razie jakiś tani wypust) oraz Florida Vacation właśnie.



To by było na tyle. W kolejnym wpisie ujawnię kolejną przedstawicielkę rankingu, ale najpierw muszę podjąć decyzję, którą wybrać! Lalki siedzą u mnie na półce w rządku, na widoku, tak abym mogła swobodnie na nie spoglądać i móc zastanawiać się do woli, która zajmie kolejne miejsce. 

Do następnego razu zatem!
Papa

Komentarze

  1. Bardzo ciekawa i przyznam ze jestem milo nia zaskoczona jej wygladem. Patrzac na nia od razu przychodzi mi na mysl Day to Night .... chyba maja podobny wytrzeszc ;) ktory najpierw mi przeszkadzal a teraz w jakis sposob zachwyca :P

    Jakos nie mialam okazji przygladnac sie jej z bliska dlatego nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby ja kupic.
    Sama serie lubie i tez mam dwie lalki. U mnie to Christie i Skipper. I to Skipper chyba najbardziej podbila moje serce <3

    Ja tez nie przepadam za mocno podniszczonymi lalkami . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za dłuzszy komentarz ;) zawsze czytam takie wypowiedzi z wypiekami na twarzy bo jest to dla mnie forma dialogu o lalkach ;)

      Usuń
  2. Na zdjęciach prezentuje się bardzo atrakcyjnie, ma przepiękne włosy no i te oczy!:D Super że mamy nowy ranking, czekam na kolejne miejsca!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że po zrobieniu tych zdjęc polubilam ją jeszcze bardziej ? Jest naprawdę fotogeniczna. W zyciu bym się tego po niej nie spodziewała... :)

      Usuń
  3. Buzię ma bardzo ładną i delikatną. Podoba mi się delikatny makijaż, który na plaży jest raczej wskazany. Włosy natomiast zrobiły na mnie największe wrażenie. Wyglądają naturalnie z tymi delikatnymi pasemkami.
    Czekam niecierpliwie na kolejną odsłonę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie będę tu udawać, że znam się na lalkach i choć prowadzę bloga to bardziej zwracam uwagę na to, jak prezentują się na zdjęciach. W Twojej modelce zachwyciła mnie uroda, delikatny makijaż, przy czym "wytrzeszcz" jest zupełnie niewidoczny na niektórych zdjęciach. Włosy, ich kolor są po prostu obłędne a ostatnia fotografia z mokrym ciałkiem jest fascynująca!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy byłam dzieckiem, marzyłam o jakiejś plażowej barbioszce... Tę Twoją pewnie bym uwielbiała :-) Cudeńko - kolejne do kolekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że otwierasz kolejny ranking, bo poprzedni śledziałam i nie mogłam się doczekać numeru 1! Teraz będzie tak samo :) Bardzo podoba mi się taki sposób przedstawiania lalek. Lubię podziwiać Twoje kolejne perełki. Wprawdzie nie znam tej serii, ale ostatnio pokochałam mold Mackie, więc ta lalka trafia w mój gust w 100%. I gdybyś nie wspomniała, że coś jest nie tak z jej makijażem w ogóle bym nie zauważyła. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne przedstawicielki wielkiej paki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna panienka do Ciebie trafiła. Bardzo lubię tą buźkę, a w tym wydaniu jest niezwykle urokliwa. Na zdjęciach oczy wyglądają pięknie, nie widać tego 'transu', o którym wspomniałaś. Ma piękne włosy.

    Wybacz, że nie odpowiedziałam na Twój grudniowy komentarz na moim blogu, ale dopiero dziś odkryłam do w folderze spamu - nie mam pojęcia, dlaczego tam trafił. I tu podziękuje za Twoją miłą wizytę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nie ma problemu, Twój blog i to robisz jest niesamowite. Masz wszechstronny, "okołolalkowy" talent ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Mari Nakano - nowa postać w moim zbiorze

Druga rocznica bloga

Twirling Ballerina Barbie 1995