Posty

Nadia, de verzamelaar uit België en haar prachtige collectie

Obraz
Witam po długiej przerwie! Pewnie pomyślicie, że znudziło mi się blogowanie ale nic bardziej mylnego! W ostatnim wpisie wspominałam, że wyjeżdżam na urlop do Polski i tak się złożyło, że zamiast wrócić po zamierzonych dwóch tygodniach musiałam zostać na dłużej. Zatrzymały mnie tu sprawy od dawna wymagające domknięcia, jak na przykład egzamin na prawo jazdy, którego zdawanie po kilku porażkach porzuciłam dwa lata temu... Moje lalki oczywiście zostały w domu... także, te których kolej przypada do pojawienia się na blogu. Gdybym wiedziała, że wyjeżdżam na tak długo zabrałabym ze sobą kilka pań. I chociaż mam kilka nowych egzemplarzy, które kupiłam lub dostałam tu na miejscu, to jednak nie mogę się przemóc, by złamać moją świętą zasadę kolejności! Ten blog jest dla mnie jak archiwum, w którym po latach będę mogła odnaleźć chronologiczny opis mojej kolekcji. By przerwać tą śmiertelną ciszę na blogu, przygotowałam więc dla Was coś specjalnego, coś, co od dawna chciałam tu pokazać, j...

Rocznica!!!

Obraz
W ciągu tego roku: - kupiłam 71 lalek - napisałam 37 postów na blogu - zdobyłam 293 komentarze - i... 4405 wyświetleń (pewnie 1/3 jest robotą mojej Mamy) - poznałam online tuzin fantastycznych osób - kolekcjonerów - przeczytałam 50 Waszych blogów "od deski do deski" - poszerzyłam swoją wiedzę na temat świata lalek Mattela I nie mam dość! :) Nic tylko otworzyć szampana i świętować! Tak dziś wygląda część mojej kolekcji: Na pierwszym zdjęciu są tylko te Barbie, które zaprezentowałam na blogu. Resztę będziecie poznawać sukcesywnie. :) Na drugim zdjęciu natomiast widzimy moje powiększone grono Fashionistek. Postanowiłam przedwcześnie pokazać niezaprezentowane panny na blogu, gdyż i tak wszyscy je macie w swoich kolekcjach i nie są one żadną nowością. :)  Kończę, ponieważ za parę godzin jadę do Polski na urlop i czeka mnie pakowanie i porządki. Czuję ekscytację przed wyjazdem i z powodu rocznicy bloga. Przez ten rok lalki skutecznie um...

Rocznica!!!

Obraz
W ciągu tego roku: - kupiłam 71 lalek - napisałam 37 postów na blogu - zdobyłam 293 komentarze - i... 4405 wyświetleń (pewnie 1/3 jest robotą mojej Mamy) - poznałam online tuzin fantastycznych osób - kolekcjonerów - przeczytałam 50 Waszych blogów "od deski do deski" - poszerzyłam swoją wiedzę na temat świata lalek Mattela I nie mam dość! :) Nic tylko otworzyć szampana i świętować! Tak dziś wygląda część mojej kolekcji: Na pierwszym zdjęciu są tylko te Barbie, które zaprezentowałam na blogu. Resztę będziecie poznawać sukcesywnie. :) Na drugim zdjęciu natomiast widzimy moje powiększone grono Fashionistek. Postanowiłam przedwcześnie pokazać niezaprezentowane panny na blogu, gdyż i tak wszyscy je macie w swoich kolekcjach i nie są one żadną nowością. :)  Kończę, ponieważ za parę godzin jadę do Polski na urlop i czeka mnie pakowanie i porządki. Czuję ekscytację przed wyjazdem i z powodu rocznicy bloga. Przez ten rok lalki skutecznie um...

Sparkle Eyes Barbie 1991

Obraz
Przewaga moldu Superstar w mojej kolekcji już chyba jest widoczna na tym blogu, więc nikt nie poczuje się zaskoczony, gdy po raz kolejny ujrzy tu pod najnowszą notką właśnie tą twarz. Dzisiejsza różni się jednak od swoich poprzedniczek, jednym, małym szczegółem. Ów detal sprawił, że lalka ta przeszła do historii jako: (not) "prettiest Barbie ever!". Słówko "not" w nawiasie dodałam asekuracyjnie, bowiem większość zbieraczy uważa, że ta Barbie wygląda po prostu dziwnie! Mowa oczywiście o kryształkach naklejonych na oczy lalki, dzięki którym jej "eyes really sparkle!", jak głosi napis na pudełku. Nie przeczę, że efekt tego zabiegu przypadł do gustu małym dziewczynkom, bo zapewne tak było, stąd miano "najładniejszej Barbie wszech czasów", lecz dorośli kolekcjonerzy odbierają to nieco inaczej. Ja na przykład uważam tą lalkę, za cenną, ponieważ jest to jedyna w historii Mattela seria z kryształowymi oczami, jednak zgadzam się, z tymi, którzy uważają...

Wedding Fantasy Barbie 1989

Obraz
Wraz z Donna Karan New York Barbie w moje skromne progi zawitała kolejna panna młoda z twarzą Superstar. Lalka ta jest spełnieniem mojego marzenia o "oryginalnej, amerykańskiej Barbie w sukni ślubnej", na temat której krążyły w mojej rodzinie legendy, jakoby kuzynka miała takową, przywiezioną z zagranicy, posiadać w dzieciństwie. Zdjęcie z internetu I chociaż Barbie ta przez niektórych może zostać uznana za królową ślubnego kiczu, to jednak trzeba przyznać, że godnie reprezentuje pewien modowy okres: przełom lat 80-tych i 90-tych, w którym stężenie szaleństwa, nadmiaru barw i form osiągnęło nieprzekraczalny jak dotąd zenit. Ci z was, którzy pamiętają te czasy uśmiechną się pod nosem, a mnie, jako trochę młodszej, pozostają stare, rodzinne fotografie, które są doskonałym źródłem wiedzy o minionych trendach.  Tym sposobem przekonałam się ku mojej odkrywczej radości, że jedna z moich kuzynek na swoim ślubie w roku 1992 miała na sobie niemalże identyczną suknię...