Tropical Marina 1987

Postanowiłam, że nie będę długo trzymać w napięciu tych, którzy poczuli się zaintrygowani tożsamością lalek, które mianowałam do zajęcia podium. Dlatego, każdą wolną chwilę w ciągu dnia poświęcam robieniu zdjęć, a wolne wieczory - pisaniu notek. 

Zatem do rzeczy: trzecie miejsce zajęła Marina z serii Tropical 1987. Wypust ten znacznie bardziej kojarzony jest jednak z nazwą Island Fun, pod którą został wypuszczony na rynek amerykański (wówczas zamiast Mariny nabyć można było Miko). 



Jak widzicie, w paczce, którą kupiłam panowało spore zróżnicowanie pod względem rocznika lalek! Nabyłam w niej lalki z trzech różnych dekad, czy też okresów: lata 80-te, 90-te oraz  z okresu nowego milenium (2000). 

Tropical Marina jest dopiero drugą przedstawicielką moldu Oriental w mojej kolekcji, dlatego bardzo się cieszę, że do mnie trafiła, gdyż moldy inne niż Barbie są u mnie bardzo mile widziane. Niestety na portaliku, gdzie kupuje lalki, ciężko trafić na Kirę, Teresę, Christie, czy Midge, a jeśli już któraś się pojawi, to zwykle pojawiają się też inne zainteresowane osoby, które zaciekle walczą o jej zdobycie... Czasem jednak zdarzy się, że dana lalka nie wzbudzi sensacji, a wtedy do akcji wkraczam ja. :) Przyznam, że zadowolę się nawet panną bez oryginalnego stroju, ważne by miała unikatową twarz. Dlatego też, gdy ujrzałam wśród ofert mojej stałej sprzedawczyni, Tropical Marinę, w oryginalnym kompletnym stroju, a także... w pudle, nie wierzyłam, że nikt wcześniej mi jej nie sprzątnął. Z drugiej strony jednak, zdaję sobie sprawę, że kolekcjonerzy wszelkiej maści są jak myśliwi i rzadko się zdarza, by przeoczyli ciekawą ofertę. Wygląda więc na to, że Mariny faktycznie nikt wtedy nie chciał... Czy słusznie? Zdecydowanie nie! Może seria Tropical/Island Fun pod względem np. strojów przegrywa z innymi kultowymi seriami, to trzeba pamiętać, że grono dostępnych lalek z lat 80-tych z roku na rok kurczy się w zastraszającym tempie, więc warto łapać każdą okazję! 


Hmm... Ale zabrzmiało to trochę, jakby Marina poza rocznikiem i idealną kondycją, nie miała żadnych innych walorów, a przecież tak nie jest. Spójrzmy na jej śliczną twarz o delikatnym malunku oka:





Do tego piękne, długie, czarne i saranowe włosy, ciałko Tnt z rączkami prostymi w łokciach, a także ubranka uszyte z mojego ulubionego materiału.  

Marina ma na sobie jednoczęściowy kostium kąpielowy w kolorze fuksji, oraz żółte pareo, które można wiązać na różne sposoby. Całość uzupełnia hawajski naszyjnik "z kwiatów", który uszyty jest z cieniutkiej tkaniny. 
Ogólnie Marina bardzo mi się podoba i jest jedną z cenniejszych lalek w moim zbiorze. Jej wartość potęguje obecność oryginalnego pudełka, które pomimo, że nie jestem fascynatem NRFB, również mnie cieszy. Z tyłu pudełka możemy zobaczyć zdjęcie przedstawiające Marinę, Kena, Barbie i Skipper. Brak tu jednak wizerunku Christie i Teresy, które są najpiękniejsze z całej ekipy. Christie (mold Christie 1987) ma w tym wydaniu cudowne, miedziane włosy, natomiast Teresa (mold Spanish 1982) jest posiadaczką ślicznych, okrągłych oczu. 



Nie będę już zbędnie przedłużać, a w następnej notce poznacie lalkę, która wygrała z Mariną i zajęła drugie miejsce. 
Pozdrawiam serdecznie

Komentarze

  1. Piękna, intrygująca, orientalna:) Brak podkreślenia makijażem dolnej powieki sprawia że ma bardzo ciekawe spojrzenie, a włosy są obłędne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro Marina zajęła miejsce trzecie, to jakież to skarby są na pozostałych dwóch miejscach?
    Śliczną ma twarzyczkę, a włosy wprost genialne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna! Gratuluję zakupu i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna - jak to Marina ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super panna! I te włosy! Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczna <3 Mnie brakuje tego pieknego zoltego pareo <3 <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jewel Hair Mermaid Barbie 1995

Trzecia rocznica bloga

Fashionistas 2016