Rockstar Ken 1986

Miejsce 6 przypadło mężczyźnie, a mianowicie członkowi legendarnego w świecie Mattela zespołu Barbie and The Rock Stars (w USA Barbie and The Rockers). Mowa o Kenie, który w tym wydaniu posiada unikatowy headmold oraz rootowane włosy!


Twarz Kena powstała na potrzeby serii The Rockstar i posiada sygnaturę na karku: 1986 Mattel. Headmold ten został użyty rok później, również w muzyczno-rockowej serii, dla postaci imieniem Bobby (BiBops Bobby 1997, nr katalogowy #4960). Ten lalek także, może poszczycić się prawdziwą czupryną, dla odróżnienia w kolorze ciemno-brązowym.

Fakt, że Ken The Rock Star/Rockers posiada wszywane włosy, trochę dziwi w obliczu faktu, że jego towarzysz z serii - Derek, dostał od projektantów włosy wmoldowane.

Rock Star Ken jest dopiero trzecim panem w mojej kolekcji, bo jak wiecie nie pałam zbytnią fascynacją do lalek płci męskiej. Wypadałoby jednak mieć chociaż po jednym przedstawicielu z każdego odlewu twarzy, dlatego właśnie ten konkretny Ken znalazł się w moim zbiorze. Chciałabym też wejść w posiadanie jakiegoś starszego Kena AA...

Innym powodem, dla którego złapałam Kena w moją zakupową sieć, była chęć skompletowania duetu dla mojej Rock Star Dany. Pomyślałam, że miło będzie mieć drugą lalkę w rockowym stylu. Niestety przeliczyłam się.

Po przybyciu paczki, okazało się, że strój Kena jest tak koszmarnie zniszczony, że nadaje się tylko do wyrzucenia! I wcale nie przesadzam. Oryginalnie Ken miał na sobie srebrny płaszcz oraz kombinezon. Obie części garderoby wykonano przy użyciu dość niefortunnych tworzyw. Materiał spodni został pokryty warstwą czegoś, co imitować miało (chyba) skórę lub lateks, który był bardzo modny w latach 80-tych.Warstwa ta bardzo szybko niszczeje i kruszy się, pozostawiając nagi, siateczkowy materiał z pod spodu. Problem ten dotyczy nawet dużo nowszych lalek, których strój został stworzony z udziałem tego tworzywa. Idealnym przykładem są kozaczki reprodukcji Barbie and The Rockers z 2009 roku. Przypadek ten widziałam raz na facebookowej grupie fanów Barbie. Jedna z kolekcjonerek i użytkowniczek była bardzo zmartwiona, gdy jej reprodukcja przybyła do niej pocztą. Mimo, że lalka znajdowała się w stanie NRFB jej kozaki były w opłakanym stanie. Skórko-podobne tworzywo odchodziło całymi płatami.




Płaszcz Kena pokryty był z kolei dziwną, warstewką czegoś w rodzaju farbki nasyconej brokatem, która po tylu latach nawet przy najlżejszym dotyku zostawała na moich palcach. Na zdjęciach nie wygląda on najgorzej, ale wierzcie mi, że jego kondycja daleka jest od "pudełkowej"... Jakby tego było mało, górna część kombinezonu,co prawda posiadała jeszcze nadruk, ale z niej również zeszła srebrna farbka, pozostawiając nieładny, spłowiały materiał. Wierzcie mi, że żadnej z tych usterek nie sposób było zobaczyć na zdjęciu z aukcji. Fotografie był wykonane w takim świetle i odległości, że skutecznie tuszowało te "szczegóły". Gdybym znała prawdę, nie kupiłabym tego Kena... Szkoda nawet tych 4 euro na coś, z czego nie ma żadnego użytku...




Oryginalne buty

Sam lalek, też nie był w najlepszym stanie. Na jego głowie odkryłam łyse miejsca, czyżby Ken podzielił los innych dawnych, gwiazd rocka i stał się łysym, obleśnym dziadem?
Dobrze, że pozostała mu przynajmniej nienaganna sylwetka...



Skrętna talia u Kenów wygląda troszkę dziwnie....


Są i majty....

I sygnatura!

Nawiasem mówiąc ciałko to, za sprawą rąk zgiętych pod kątem 90 stopni, jest chyba moim ulubionym z pośród męskich sylwetek Mattela. Przynajmniej nie wyglądają jak łopaty, nie to, co u Kenów z rękami prostymi w łokciach.

Teraz kilka słów o twarzy Kena. Od samego początku, gdy tylko go zobaczyłam, zauważyłam uderzające podobieństwo do bohatera amerykańskiego filmu akcji - Macgyvera. Chyba to sprawia, że nie potrafię traktować tej lalki poważnie i czasem podśmiechuję się pod nosem, gdy na nią patrzę.

źródło: pinterest.com

Nawet fryzura się zgadza, chociaż, włosy mojego faceta są trochę zmierzwione i przerzedzone.




Nie mam dla Kena nowego outfitu, więc na razie pozostanie goły. Nie mam zamiaru się go pozbywać, bo jest dla mnie prawdziwym unikatem. Jego stare rockowe łachy wyrzucę do śmieci, trzymałam je tylko po to, by pokazać je Wam na blogu. 
Jeśli jesteście ciekawi, kto zajął miejsce 5, to zapraszam ponownie za kilka dni. Zdradzę tylko, że to również nie będzie sama Barbie, ale ktoś z jej rodziny!
Pozdrawiam serdecznie!


Komentarze

  1. Ja ogolnie lubie facetow mattela choc nie za wszystkimi przepadam. Akurat ten i Derek mnie odpychaja i ilekroc trafilam na jakas oferte to szybko przechodzilam dalej ;) W sumie jest wiecej moldow Kena ,ktorych nie "trawie" i jesli wpadaja mi w rece to szybko wrzucam ich d pudla w ktorym rezyduja lalki ktor wywedruja kiedys w swiat.

    Oj ubranie jest rzeczywiscie w oplakanym stanie. Ja mam Midge i jej ubranie ( spodnie) tez troche podniszczone jednak i tak jej je zostawilam. Podejrzewam ze trudno byloby znalezc je gdziekolwiek w lepszym stanie. O ile wogole sie znajdzie...

    W kazdym razie sam lalek jest ciekawy choc nie w miom typie i naprawde podobny do Macgyvera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe na prawdę jest brzydki i ja sobie zdaję z tego sprawę! kupiłam go tak szczerze mówiąc głównie ze względów historycznych. gdybym wiedziała, że nie będę miała go w co ubrać, to nie zdecydowałabym się na zakup. w Belgii lalek Rockersów jest dość dużo. chyba ta seria była tu bardzo popularna. co chwilę widzę Barbie albo innego członka zespołu, albo dodatki czy garderobę. dlatego wciąż mam nadzieję, że w końcu trafię na fatałachy Kena. Derek za to bardzo mi się podoba:) nie wiem, ale coś ma w sobie. ale moimi Kenowymi faworytami jest po pierwsze Ken z lat 70-tych Good LookingKen iii Kenowie wzorowani na postaciach z serialu Beverly Hills (Brandon np).

      Usuń
    2. Jeśli chcesz mogę Cię poratować koszulką z logo Rockers dla niego. Były w opakowaniach tych Kenów jako dodatki, a mam już taką samą :) Wystarczy mu potem dopasować jakieś ekstrawaganckie spodnie :D

      Usuń
    3. Byłabym w siódmym niebie ! Odezwij się na maila banialuki2@op.pl to obgadamy szczegóły. ;)

      Usuń
    4. A tak ten good looking jest piekny <3 Chyba mam jednego...musze przeszukac witryny ;)
      A temu Derkowi to jakos sie nie przygladnelam ;) Moze nie jest taki odpychajacy jak mi sie wydaje ;)

      Usuń













  2. Faktycznie wygląda jak MacGyver. ^^ Jak na swoje lata, to facet trzyma się nie najgorzej. Szkoda, że ubranko takie zapuszczone, ale mam wrażenie, że gość czeka na coś lepszego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej sama mu nie uszyję bo... własnie bo co? Zawsze szylam dla Basiek, a moda dla Kenów wydawała mi się okropnie nudna. Moze czas to zmienić.

      Usuń
  3. Nie przepadam za lalkami płci męskiej i nie posiadam żadnego w domku, ale ten nie jest taki najgorszy. Za to ubranko woła o pomstę do nieba!
    Czekam na kolejne miejsce w tym zestawieniu... Podoba mi się kolejny cykl...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny cykl to zdecydowanie lalki po przejsciach... w pierwszym rankingu byly prawdziwe kolekcjonerskie skarby w stanie niczym z pudełka, a tu totalba przeciw waga :)

      Usuń
  4. ależ seksowny men Ci się trafił!
    i choć wcześniej nie widziałam
    w tej twarzy McG - teraz już nie
    będę mogła opędzić się od tego
    skojarzenia :)

    mam wersję Jewerly, szatyna,
    o Derku myślę, odkąd ujrzałam
    to niewinne chłopię :)

    a blondi przywodzi mi na myśl
    piosenkarzy typu Modern Talking
    ale i - poprzez fryz - Robin Hood'a :)

    i masz rację - te łapki są i dla mnie
    bardziej do strawienia niźli łopaty

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jewel Hair Mermaid Barbie 1995

Trzecia rocznica bloga

Fashionistas 2016