Posty

Obraz
Moi Mili ! Dzisiejsza notka miała powstać już kilka dni temu, lecz co wieczór, gdy zabierałam się za pisanie (bo wbrew temu, jaką godzinę pokazuje blogger, wciąż piszę nocami) zmęczenie wygrywało. Młody właśnie nauczył się raczkować i dni spędzamy bardziej aktywnie... Nawet teraz walczę z sennością, ale nie zamierzam się poddać. Pisanie na blogu to dla mnie wielka przyjemność, równie wielka, jak samo zbieranie lalek. Dlatego nie chcę, by blog zarastał kurzem... nawet jeśli czyta go jedna osoba, to zawsze tu wrócę, by odkurzyć go i podzielić się z tą jedną, jedyną osobą nowościami z mojego lalkowego świata. Wiecie jakie to uczucie biec na spotkanie z dawno nie widzianym, ale za to bardzo bliskim przyjacielem? Tak właśnie się czuję, gdy zasiadam do komputera, by coś napisać. :) Bo wiem, że po drugiej stronie znajdują się ludzie, z którymi dzielę pasję. Ta świadomość napełnia mnie wspaniałym uczuciem! Z tego miejsca chcę Was wszystkich pozdrowić i zaprosić na prezentację kolejnej Bar...

Skąd się wzięły lalki w moim życiu?

Obraz
Witajcie Moi Drodzy... Dzisiejszy post będzie trochę osobisty. Choć w założeniu blog ten miał być o lalkach, a nie o moim prywatnym życiu (by nikogo nie zanudzać), lecz właśnie zdałam sobie sprawę, że kolekcjonowanie Barbie stanowi właśnie część mojego prywatnego świata i jest odpowiedzią na różne wydarzenia, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich miesięcy. Nie mogę zatem oddzielić tych spraw. Mój mąż kilka razy zadał mi pytanie "co Cię tak wzięło na te lalki?". Dziwił się narodzinom nowego hobby i chyba czasem zgrzytał zębami, gdy chciałam wydawać na to jakieś pieniądze. Nie traktował tego poważnie, myślał, że to chwilowe zainteresowanie. Starałam się mu tłumaczyć, skąd, co i jak, ale nie jestem pewna, czy zrozumiał... :) A teraz przed Wami chciałabym obnażyć genezę mojego kolekcjonowania, ale nie wiem JAK mam to ubrać w słowa, by nie zabrzmiało to smutnawo i negatywnie... MACIERZYŃSTWO. Kilka miesięcy temu zostałam matką. Po narodzinach mojego małego cz...

Barbie The Look City Shine #2

Obraz
Witajcie Kochani. Chciałam pisać posty częściej, by zapełnić bloga i przyciągnąć czytelników. Zaplanowałam sobie skrobnąć coś raz na tydzień, wybrałam nawet dzień: sobota. Niestety pech ostatnio się uczepił mojej osoby i tak manipuluje wydarzeniami, by mnie od pisania bloga odciągnąć. Ostatnio na przykład zrobił mi zapalenie nerki i wysłał do szpitala na czterodniowy wypoczynek... Opowiedzieć? Jak coś to dwa poniższe akapity będą o choróbsku, możecie ominąć, potem będzie o lalkach. :)  Zatem.... już w momencie pisania ostatniej notki coś niedobrego się ze mną działo, ale to ignorowałam. Bolało mnie z boku, ale myślałam, że najadłam się za dużo bananów i  stąd ten ból. Brałam więc paracetamol i żyłam tak około tygodnia Czasem jednak bolało mocniej i gotowałam wtedy na siedząco, bo ustać się nie dało... W tym samym czasie mój mąż się przeziębił, więc pech na całego... Pewnego pięknego wieczora, mniej więcej tydzień od pojawienia się bólu brzucha, uśpiłam synka i c...

The Barbie Look City Shine #3

Obraz
Witam serdecznie po dłuższej przerwie!  Urlop i awaria komputera tuż po powrocie z niego uniemożliwiły mi stworzenie nowej notki, lecz nie odciągnęły mnie od lalek! W tym czasie moja kolekcja wzbogaciła się o wiele interesujących i pięknych panien, które oczywiście pokażę Wam na blogu. Dziś kolejna Barbie z serii City Shine! Przed Państwem... Barbie The Look City Shine 3# Przybyła do mnie wraz z koleżanką widoczną na powyższym zdjęciu, którą to zresztą omówiłam szczegółowo na blogu w poprzednim wpisie. Wybaczcie proszę to kiepskie zdjęcie, ale było ono robione nocą przy użyciu lampy błyskowej. Koniecznie chciałam uwiecznić lalkę w stanie NRFB... chwilę później z wypiekami na twarzy rozrywałam pudło... (oczywiście starając się go zbytnio nie uszkodzić). Muszę przyznać, że oględzinom tej Barbie towarzyszyły wielkie emocje. Nigdy wcześniej nie miałam w ręce czarnoskórej lalki. Jest to zatem pierwsza Afroamerykanka w mojej kolekcji. Zachwyciła nie tylko mnie. Moja Mama wi...